• Super Patka

Dzień trzeci

Wczorajszego dnia nie komentowałam, bo trochę wstyd mi było. Zrobiłam sobie maraton pt. "Fast food all day". No nie za dobrze, ale dopiero się uczę, jak powstrzymywać chęć zjedzenia wszystkiego co niezdrowe. Tak, tak, jedzenia nie dzielimy na ZDROWE i NIEZDROWE, ale na tym etapie masa takich posiłków nie jest dla mnie dobra.


Drugi dzień z rzędu jem pizzę, ale chociaż zrobiłam ją sama i nie objadałam się. Było na niej dużo warzyw, więc moje wyrzuty sumienia są mniejsze, niż gdybym zamówiła pizzę 60cm i zjadła połowę. Nawet szkoda pieniędzy, dlatego nigdy więcej!


Jeżeli chodzi o trening - jest dobrze. I wczoraj i dzisiaj przeznaczyłam około półtorej godziny na ćwiczenia i rozciąganie. Mogłabym robić to dłużej lub intensywniej, ale jutro też jest dzień.


Nauka - łooo jejuuu czytam tyle, że nadrobię za te wszystkie lata nieróbstwa. Angielski robię codziennie, ale też mogłabym więcej się uczyć.


Ogólnie jestem zadowolona, chyba trochę bardziej akceptuję siebie, ale mam ogromny problem ze wzdętym brzuchem i nie mam pojęcia co z tym zrobić. Odkąd pamiętam mam z tym kłopot, ale teraz naprawdę mi to przeszkadza, skoro pragnę siebie zaakceptować. Może macie jakieś sposoby? Dajcie znać!


Ocena samopoczucia:

Niedziela 3/10

Poniedziałek 3/10

Wtorek 3/10

6 wyświetlenia

©2020 by Super Patka. Stworzone przy pomocy Wix.com