• Super Patka

Nie przejmuj się - czy tak się da?

Piękna jesienna sobota. Od rana wszystko układało się dobrze. Zjedliśmy pyszne śniadanie, wypiliśmy ciepłą herbatę, rozmawialiśmy i śmialiśmy się.

Od razu po posiłku ubraliśmy się i pojechaliśmy do parku. Cała podróż zajęła nam cztery godziny. Zebraliśmy liście, porobiliśmy zdjęcia, stworzyliśmy nowe wspomnienia.

Można powiedzieć dzień idealny, ale to co piękne nie trwa wiecznie.


Biorę do ręki telefon, wchodzę na konwersację z pracy i czytam. Powoli, spokojnie. Ale tak się nie da.

Cały tydzień spędziłam w pracy. Nie były to przyjemne dni, bo byłam tam, jak nigdy, od rana do wieczora. Wstawałam, wychodziłam, wracałam i kładłam się spać. I tak codziennie. Robiłam co w mojej mocy, aby zrobić w pracy wszystko jak należy. Moim zdaniem udało mi się. Ale jednak czytam "Tak nie może być", "Co za burdel".

Z jednej strony, ogarnij się osobo, która to pisała, nie potrafisz zapanować nad porządkiem, nie moja sprawa, ale nie każ innym oceniać mojej pracy. Za to z drugiej strony pojawia się myśl: czy ja się do tego nadaję?

Jeżeli będę chciała się nadawać do tej pracy, to będę. Decyzja należy do mnie. Szkoda, że ja sama nie wiem czy tego chcę.

Tymczasem wiadomość dla osoby, która po tygodniu nieobecności skomentowała moją pracę: WYPCHAJ SIĘ. Chciałam coś zmienić i ułatwić pracę, jeżeli nie umiesz zaakceptować zmian, to Twój problem. Jeżeli nie podoba Ci się jak pracuję, jakie decyzję podejmuję lub po prostu chcesz mi wytknąć błąd to napisz do mnie. Nie na konwersacji, gdzie pozwalasz innym mnie oceniać, ale do mnie. Ja się nie obrażę za konstruktywną krytykę, ale podniesiesz mi ciśnienie sugerując im co mają o mnie myśleć.


Czy można się nie przejmować takimi sprawami? Oczywiście, że można. Przez jakiś czas nawet tak było, ale dzisiaj coś we mnie pękło i po prostu się popłakałam. Miałam kryzys może przez godzinę. I to już chyba nie chodziło o to, że komuś nie spodobało się to co zrobiłam, ale brak szacunku dla drugiego człowieka. Zrobiłam coś po swojemu, a zostałam obsypana błotem.

Wiem, że to jest dość banalna sytuacja, ale jednak zabolało. Następnym razem mniej zaboli.




2 wyświetlenia

©2020 by Super Patka. Stworzone przy pomocy Wix.com