• Super Patka

"Te" dni...

Każda z nas je ma, ale każda przechodzi przez je inaczej. Ja na przykład zjadam wszystko co popadnie, w jak największych ilościach oczywiście, bo niby po co jeść w małych ilościach.


W sumie to w tym momencie siedzę z paczką chipsów i popijam je colą.


Przez trzy tygodnie starałam się jeść zbilansowane posiłki, pić dużo wody, ćwiczyć jak najwięcej i ogólnie stawać się lepszą wersją siebie. A nagle w jednej chwili wracam do punktu wyjścia. Ale czy na pewno? Tak zawsze myślałam.

Teraz uważam inaczej.

Ale dlaczego?

Bo skoro przez trzy tygodnie staram się, to jeden dzień ze słodyczami i słonymi przekąskami niczego nie przekreśla. Dzisiaj zjem coś niezdrowego, a jutro nie zrobię treningu, no i co z tego? Nie jestem w stanie, więc nie robię. Mam ochotę coś zjeść, więc to jem.

Tak dzieje się co miesiąc i nic nie mogę na to poradzić. Mogę się jedynie powstrzymywać, ale nie jestem w tym dobra, bo lubię jeść. Ale próbować zawsze warto.


Niektóre dziewczyny przechodzą przez okres bezboleśnie. Nie widać po nich tego. Trochę zazdroszczę, ale nie wiem dokładnie co czują. Może są silniejsze ode mnie fizycznie i emocjonalnie, lecz pewności nie mam.


A Wy jak przechodzicie przez te dni? Może macie jakieś rady? Dajcie znać :D


#akcjamojaakceptacja

13 wyświetlenia

©2020 by Super Patka. Stworzone przy pomocy Wix.com