• Patrycja M

Weganizm? - oszalałaś?

Zostało 10 dni do świąt, a to znaczy, że coraz bliżej jest spotkania się z osobami, które jedzą codziennie mięso i nabiał. Z jednej strony nie mogę się doczekać konfrontacji z nimi, ale z drugiej strony wolałabym pominąć te wszystkie pretensje (chyba tak mogę to nazwać) na temat tego co spożywam.


Ale zacznijmy od początku.

W tytule występuje słowo weganizm, ale dla ścisłości nie nazywam siebie weganką (jeszcze nie), ponieważ dopiero wchodzę w ten świat. Uczę się co jeść i jak jeść. Mięsa i nabiału staram się nie spożywać, ale czasami coś zjem, jednak jest to minimum. Jestem z tego dumna, ponieważ kilka lat temu (jak chciałam przejść na dietę taką jak Ariana Grande) weganizm mnie przerażał. To było dla mnie nie do pomyślenia, że można nie pić mleka, ale wtedy mieszkałam w domu rodzinnym, gdzie nawet się nie słyszało o roślinnym mleku.


Z kolei mięsa starałam się nie jeść już od podstawówki, ale trwało to może miesiąc. I tak o jakiś czas odstawiałam mięso na kilkanaście dni. Zawsze spotykałam się ze sprzeciwem ze strony mamy, no bo mięso przecież trzeba jeść.


Wszystko zmieniło się około rok temu. Moi współlokatorzy zrobili na obiad coś z mięsem (nie pamiętam co to było dokładnie), poczęstowali mnie, grzecznie zjadłam, ale mój organizm bardzo źle na to zareagował. Wtedy postanowiłam, że już nigdy nie zjem mięsa, oczywiście były wzloty i upadki, ale jadłam go o wiele mniej.

Z czasem doszłam też do wniosku, że muszę ograniczyć nabiał, ponieważ może on być przyczyną wyprysków na twarzy.


Wszystko zaczęło się od przyczyn zdrowotnych, lecz teraz uważam, że weganizm to coś więcej. Nie od dziś wiadomo, że spożywanie produktów mięsnych wpływa na zmianę klimatu, ale i tak nic z tym nie robimy. Co więcej zwierzęta czują, że ich krzywdzimy i z tym też nic nie robimy. Poza tym zwierzęta hodowane na śmierć są karmione różnymi niezdrowymi produktami, które szkodzą również nam.

Krzywdzimy słabszych, ale jednocześnie też nas samych.


Na koniec zdjęcie krów pośród śniegu <3


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

#3 11/01/2021

Dzisiaj zrobiłam chyba wszystko co chciałam. Wstałam wcześnie - parę minut przed 7 - i już wiedziałam, że to będzie dobry dzień. Praktykowałam jogę, medytowałam i zjadłam dobre śniadanie. No lepiej by

©2020 by Super Patka. Stworzone przy pomocy Wix.com