• Patrycja M

Zacznij żyć swoim życiem

Mam wrażenie, że już o tym kiedyś pisałam, a jeżeli nie to oznacza, że bardzo często o tym myślę. Pewnie nawet za często, ale może te rozmyślenia należy potraktować jako początek zmiany.


Zmiana.

Ciągle kręcę się wokół tego tematu, ale nic z nim nie robię. Ciekawe, prawda?


Tak bardzo czegoś pragnę, ale jednak nie jestem na tyle odważna, aby coś zrobić.


Najważniejszą zmianą jaka powinna zajść u mnie, jak i pewnie u innych to zwrócenie uwagi na swoje życie i zaczęcie żyć nim.

Ale dlaczego o tym myślę?

Oglądam serial, kończę oglądać serial, mam pustkę w sercu, bo nie żyję sztucznym życiem nieistniejących ludzi, nie mam się z kim utożsamić, tylko muszę wrócić do mojego szarego życia, w którym nic się nie dzieje.
Przed snem wyobrażam sobie, że jestem gdzieś indziej, jestem inna. Wolę męczyć umysł życzeniami zamiast zacząć spełniać to o czym myślę.

Pisząc to uśmiecham się do siebie, bo to jest jednocześnie śmieszne i smutne.

Dlaczego zamiast dążyć do idealnego życia, wolę żyć czyimś innym? Nie mam pojęcia. Może dlatego, że łatwiej jest siedzieć i się porównywać niż wstać z krzesła i zacząć pracować.

Czy to oznacza, że jestem leniwa? Niekoniecznie, bo robię inne rzeczy, dzięki którym się rozwijam, ale nie do końca w tym kierunku, w którym bym chciała.

Ale muszę zadać sobie jeszcze jedno pytanie.

Czy chcę, aby moje życie wyglądało tak jak życie ludzi z ekranu? Nie, a przynajmniej w większości nie. Lubię swoje domowe życie, nie wychodzę dużo, ale dobrze mi z tym. Jednak czasami czuję ogromną pustkę i to już nie chodzi o amerykański sen, ale o coś innego. Może właśnie o to, że czuję się czasami oderwana od rzeczywistości, tak jakbym nie lubiła swojego życia i znajdowała tylko ukojenie w myślach.

A jeżeli ja sobie to tylko wmawiam i tak naprawdę cierpię? Nie wydaje mi się, aby było aż tak źle, jednak ta zmiana chyba jest mi potrzebna.


Przede wszystkim powinnam zacząć żyć swoim życiem. Ale czy muszę odcinać się od filmów i seriali - mam nadzieję, że nie, ale jeśli to będzie konieczne to zrobię to. Od tego można się przecież uzależnić. Postaram się również pisać dziennik, aby zapamiętać wszystko co mi się przytrafiło: to dobre i to złe. Może w ten sposób uda mi się docenić to co mam i nie będę chciała czegoś co nie jest mi teraz pisane.

Co więcej?

Na pewno powrócę do minimalizmu, bo dawał mi on spokój. Zacznę wypełniać swoje życie tym co ważne: miłością, dobrocią, a nie przedmiotami.

Przez tyle lat chcę się zmienić, może w miejscu trzymała mnie moja wyobraźnia. Przez jeden rok w mojej głowie pojawiło się pewni więcej historii niż książek napisanych w całym kraju. Skupiłam się na innych a zapomniałam o sobie.

Pora zacząć myśleć o swoim życiu, nie tym wyimaginowanym, ale o tym prawdziwym, które mogę w realny sposób zmienić.

Może, aby zmienić siebie wystarczy też zmienić swoje otoczenie? Przekonam się o tym.

Czuję, że nadchodzi dobre.


©2020 by Super Patka. Stworzone przy pomocy Wix.com